Przykra to prawda, ale żyjemy w czasach, które nie sprzyjają zdrowym kościom. Niektórzy naukowcy biją nawet na alarm - w generacji ludzkiej następuje stopniowa degeneracja kośćca, co może doprowadzić do katastrofalnych skutków. Jakich? Po prostu: kolejne pokolenia będą musiały stopniowo przystosowywać się do życia z bardzo słabymi kośćmi, aż do ich finalnego zaniku włącznie! Ciekawe, jak będziemy wtedy wyglądać...


Aby nie pozostawić przyszłym pokoleniom tak fatalnego spadku, działania naprawcze trzeba podjąć od zaraz. Istnieją co najmniej dwie grupy społeczne, które powinny bardzo starannie dbać, aby wapń i inne składniki nie uciekały im z kości, osłabiając ich strukturę:


1. Aktualnie rosnący, czyli nastolatki.


Młodzież obecnie rośnie szybciej niż np. jeszcze dwa pokolenia temu. Nie jest to zjawisko naturalne. Śmiało można powiedzieć, że nastolatki rosną teraz szybko i niestarannie. No bo jak może zbudować zdrowy kościec ktoś, kto w czasie lata potrafi wystrzelić w górę i o 15 cm, a w modnym młodzieżowym jedzeniu wapnia jak na lekarstwo? W dodatku nasze nastoletnie pociechy mają fatalny zwyczaj wypijania dużych ilości słodkich napojów gazowanych, w których zawarte są związki fosforu, dodatkowo jeszcze "kradnące" wapń z rosnących kości?



2. Ludzie dojrzali, którzy zbyt łatwo tracą masę kostną.


U niektórych osobników po czterdziestce masa kostna topnieje, jak majątek hulaki w Monte Carlo. Każde histeryczne odchudzanie, każdy okres nadmiernego obciążenia stresem sprawia, że organizm bez żadnych oporów sięga do kości jak do spiżarni, gdzie tkwią zgromadzone przez lata zasoby mineralne. Kiedyś osteoporoza była chorobą staruszków, obecnie badania densytometryczne wykazuja, że kości jak pumeks miewają już i trzydziestolatkowie! Kryzys rozpoczyna się w okresie meno- lub andropauzy. Co z tego wynika - wszyscy widzą. Coraz więcej ludzi ze sztucznymi stawami biodrowymi, złamania, które nie chcą się zrastać, plaga groźnych urazów szyjki kości udowej u coraz młodszych osobników. Każdy osobnik dojrzały ma wobec swoich kości twardy obowiązek: trzymać w nich każdą wbudowaną tam cząsteczkę wapnia i nie oddać jej za nic!



Spokojnie, bez paniki. Mamy wspaniały preparat do wbudowania lub zatrzymania wapnia kostnego - Forever Calcium! Produkt ten jest niewątpliwie efektem najnowocześniejszej wiedzy o suplementacji kostnej. Jego bardzo ważne zalety to:


- wapń w postaci organicznej. Naukowcom wiadomo już, że organizm ludzki wchłania sprawnie jedynie wapń "przyczepiony" chemicznie do cząsteczki organicznej. W tym przypadku jest to reszta organicznego kwasu cytrynowego, o przebadanej klinicznie wchłanialności;


- dodatek magnezu, bez którego wapń nie zostanie wprowadzony do płynów ustrojowych, a co za tym idzie - i do kości. Wapń i magnez to dwaj "mineralni bracia" w naszych organizmach. Niski poziom magnezu u większości ludzi sprawia, że standardowe preparaty wapniowe są zupełnie nieskuteczne. Dewiza nowoczesnej suplementacji kostnej brzmi: "Chcesz przyswoić wapń? Zadbaj o magnez!"


- niewielki ale znaczący dodatek kościotwórczej witaminy D3 (cholekalcyferolu). Jest to ważne zwłaszcza dla nas - żyjących w klimacie umiarkowanym, gdzie nie zawsze możemy liczyć na wytworzenie tej witaminy pod skórą w wyniku naświetlenia promieniami słonecznymi.


No cóż... można powiedzieć, że w tym roku mamy dużo szczęścia. Nasz nowy produkt Forever Calcium wręcz spadł nam z nieba w okresie, kiedy jest najbardziej potrzebny, i to każdemu z nas! Lato to okres ożywienia procesów biologicznych odbywajacych się w kościach. Latem łatwiej jest wbudować wapń w rosnące kości, łatwiej również zatrzymać topniejącą masę kostną, a nawet próbować ją regenerować.



dr Elżbieta Bojarska-Olejnik
product manager FLP Poland

Forever