Bardzo rzadko mam czas czytać jakiekolwiek czasopisma, ale ostatnio gdy czekałam u dentysty na moje dzieci wpadł mi w ręce sierpniowy numer "Good Housekeeping", gdzie znalazłam artykuł "Jak poczuć się 10 lat młodziej" autorstwa Catherine Houck. Pomyślałam, że warto podzielić się z Wami jej uwagami, postaram się również dorzucić kilka swoich.


Każdy z nas czterdziesto- i więcej latków narzeka, czasem, że nie ma już takiej energii i wigoru jak w wieku lat dwudziestu. Tymczasem możemy, przynajmniej częściowo, odzyskać energię i dobre samopoczucie stosując się do kilku sprawdzonych technik stylu życia.



Oto co radzi "Good Housekeeping”:



1. Jedz strategicznie.

Spożywaj potrawy bogate w antyutleniacze, które "Good Housekeeping" opisuje jako: "substancje, które neutralizują substancje chemiczne uważane za przyczyny problemów związanych ze starzeniem się, w tym chorób serca, raka czy choćby zmarszczek". W swoim artykule Catherine Houck doradza jedzenie dwóch porcji owoców i trzech porcji warzyw dziennie. Pisze przy tym, że owoce i warzywa o głębszych kolorach mogą zawierać więcej antyutleniaczy. Oprócz tego stwierdza, że gotowanie na parze lub szybkie smażenie z ciągłym mieszaniem jest lepsze od pieczenia i gotowania w wodzie. Ja jestem większą purystką i radziłabym całkowite "przestawienie się" na potrawy surowe. Ale jeżeli już musicie coś ugotować, zgadzam się z "Good Housekeeping". Radziłabym również spożywanie sześciu porcji warzyw i owoców a nie pięciu.



2. Bądź w formie.

W artykule napisano: "najszybszy sposób aby poczuć się 10 lat młodziej to 30 minut aerobiku dziennie - można je dzielić na trzy sesje w tygodniu. Chociaż czasem czuję się młodziej gdy zamiast tego prześpię 30 min. w ciągu dnia, jest zdecydowanie prawdą, że w dni gdy ćwiczę, mam więcej energii. Regularne ćwiczenia poprawiają nastrój, dodają energii, zmniejszą ryzyko choroby serca, raka i osteoporozy oraz wzmacniają układ odpornościowy. Przeprowadzono badanie, w wyniku którego stwierdzono; że kobiety które przez 45 minut dziennie chodzą energicznym krokiem, dwa razy rzadziej przeziębiają się i zapadają na grypę niż osoby nie uprawiające gimnastyki. Nie można również zapominać o ćwiczeniach wzmacniających. Debbie Herlax-Durga, fizykoterapeuta mówi: „Po dwudziestym roku, życia ludzie prowadzący siedzący tryb życia tracą rocznie, jeden procent masy mięśniowej. W wieku czterdziestu lat daje to sumę dwudziestu procent. Im bardziej mięśnie są zwiotczałe, tym mniej glikogenu (napędu mięśniowego) mogą przechować, co powoduje zmniejszenie naszej siły i wigoru" Dodatkowy plus: To mięśnie spalają tłuszcz!



3. Rzuć palenie.

Palenie nie tylko Cię zabija, jest również, powodem: zmarszczek, przebarwień na zębach, brzydkiego oddechu, urywanego oddechu, niepłodności. Chyba wystarczy! Rzucenie palenia od razu poprawia nastrój (oprócz tego, że pewne objawy cofają się): oddychanie wraca do normalnego poziomu, chodzenie staje się łatwiejsze, a jedzenie zaczyna smakować lepiej. Już po upływie roku ryzyko choroby serca jest o połowę mniejsze niż u palacza.



4. Dbaj o swoją skórę.

Jeżeli używasz kremu ochronnego z SPF 15 lub więcej i nosisz kapelusz za każdym razem, gdy wychodzisz na dwór, dr Albert Kligman, profesor dermatologii Uniwersytetu Szkoły Medycznej z Pensylwanii mówi, że w przeciągu pięciu lat szkody nadmiernego przebywania na słońcu dają się odwrócić. Utrzymuje również, że proces ten można przyspieszyć stosując alfa-hydroksykwasy (wiwat R3 Factor !), używając delikatnego mydła i codziennie nawilżając skórę (nadchodzi Aloe Fleur de Jouvence !).



5. Odstresuj się.

(To mi się podoba - piszę te słowa mając na kolanach Paula, mojego pięciomiesięcznego synka, zabawiając go grzechotkami i próbując odsuwać jego ruchliwe łapki od wszystkich kasujących klawiszy!). Niezliczone badania udokumentowały wartość "ochłonięcia". Znika zmęczenie, opuszcza nas ból pleców, przeziębienia i grypy trzymają się z daleka, ciśnienie krwi spada, a chroniczne schorzenia takie jak migrena, podrażnienie jelit, bezsenność i trądzik ulegają osłabieniu.

Strategia nr 1 według "Good Housekeeping" - ćwiczenia. Czy nie o tym właśnie pisaliśmy? Tak. Ale poza oczywistymi korzyściami, trzydziestominutowy aerobik zwiększa aktywność fal alfa (czynnika odpoczynku) naszego mózgu i produkcję endorfin. Moja rodzina nauczyła się już, że przy tych rzadkich okazjach, gdy naprawdę "odjeżdżam", wystarczy wysłać mnie do sali gimnastycznej i zwykle wracam jako "nowa kobieta".

Innym czynnikiem odprężającym jest dla mnie kąpiel z dodatkiem Żelu do Kąpieli i filiżanka Herbatki: z Kwiatem Aloesu.

6. Schudnij.

Gwarantuję osobiście! Podczas ciąży żadna z fizycznych przypadłości nie przygnębiała mnie bardziej niż konieczność funkcjonowania przy wadze ponad 90 kg. Nie mogę sobie wyobrazić jak ludzie z nadwagą prowadzą normalne życie - ja będąc w ciąży przynajmniej wiem, że jest to stan przejściowy Osiągnięcie i utrzymanie optymalnej wagi nie tylko sprawia, że wyglądamy i czujemy się lepiej, ale również obniża ryzyko nadciśnienia, choroby serca, raka i cukrzycy Dr David S. Bell, autor książki "Curing Fatigue" (Lecząc zmęczenie) mówi: "Otyli ludzie często zapominają jak to jest czuć się pełnym energii. Zmęczenie towarzyszące otyłości to z reguły delikatny, senny stan, do którego bardzo łatwo się przyzwyczaić". Dzięki Kompleksowemu Programowi Odżywczemu mamy potężne narzędzia do osiągnięcia i utrzymania optymalnej wagi.



7. Pij wodę.

Od urodzin Paula to dla mnie prawdziwy ratunek. Kiedy moja waga spadła do 80 kg i zatrzymała się na dobre, zacząłem wreszcie robić to, co od dawna radziłam wszystkim dookoła - nosić wszędzie ze sobą butelkę wody niegazowanej. I waga powędrowała w dół (zaobserwowałam również zwiększenie laktacji!). Woda wspaniale odświeża umysł i ciało, ułatwia oddychanie, nawilża stawy i mięśnie, walczy ze zmęczeniem i upiększa skórę. Gdy ćwiczymy, podróżujemy czy jesteśmy na diecie powinniśmy pić co najmniej osiem szklanek wody dziennie.



8. Siedź prosto.

To kolejny punkt, którego musiałam się uczyć. Mój mąż musiał uczyć mnie przez lata żebym prosto stała i siedziała (chyba czułam się niepewnie, bo jestem od niego wyższa. Teraz mi to już minęło!). Zła postawa powoduje spłycony oddech, zakłóca krążenie i zmniejsza energię. Wraz z upływem czasu może powodować inne problemy zdrowotne.



Kończy mi się miejsce! Nauczyłam się wiele na temat czucia się młodziej podróżując z Rexem Maughanem. Każdy, kto próbował dotrzymać mu kroku, odda honor jego niespożytej energii.

Oto kilka moich obserwacji z ostatnich 13 lat:

- Rex naprawdę używa produktów. Wszędzie, gdzie jedzie, ma ze sobą Miąższ aloe vera i inne podstawowe produkty.

- Jest mistrzem "kocich" drzemek. Jest to naprawdę niesamowite. Kiedy wsiada do samolotu, wydaje się pełen wigoru i energii, rozmawia ze wszystkimi dookoła, a jak tylko jego pas zostaje zapięty - natychmiast zasypia i budzi się dopiero na posiłek!

- Rex szuka radości wszędzie i we wszystkim. Przy każdej okazji szuka i zauważa piękno i radość w ludziach i świecie dookoła. Sam również jest pełen radości.

- Czasem wydaje mi się, że żyje tylko miłością. Kocha ludzi. Kocha ludzi, z którymi, pracuje, czy też powinnam powiedzieć, DLA których pracuje. Jego celem jest nieustanne doskonalenie życia wszystkich dookoła. Pomoc innym daje nam młodość.

Zamierzałam dodać jeszcze jedną radę od siebie, ale myślę, że Rex i tego się nauczył. Doceniaj dzieci. Kochaj je, obserwuj, słuchaj i spróbuj patrzeć na świat ich oczami. Tak wiele mogą nas nauczyć i pokazać nam. Prawie każdego dnia ktoś zachwyca się szeroką rozpiętością wieku naszych dzieci i tym, że dotrzymujemy im kroku. Moja krótka odpowiedź to: "Dzięki nim, albo jesteś wiecznie młody, albo... szybko się starzejesz! Wybór należy do ciebie!" Nie potrafię już, jechać przez wiejski krajobraz i nie zauważyć każdego zwierzątka, każdej kępki dzikich kwiatów, każdej zabawnej czy pięknej scenki. Moje dzieci mnie tego nauczyły. I jestem im za to wdzięczna.



Debrah Wolfe

aloe vera aloe