Jak to wspaniale, że u progu lata pojawia się w naszej ofercie nowy, niezwykle atrakcyjny smak naszego czystego miąższu Aloe Vera!.  Delikatna brzoskwinia znakomicie komponuje się z miąższem aloesowym, a pijąc Miąższ Aloe Vera z sokiem brzoskwiniowym dodatkowo jeszcze napotkać można smakowite kąski tego pysznego owocu!. Tego jeszcze nie było. Dzieci na całym świecie wprost przepadają za taką kompozycją!

Miąższ Aloe Vera z sokiem brzoskwiniowym najlepiej smakuje oczywiście schłodzony, co i tak jest przecież regułą, bo naturalnie stabilizowany miąższ aloesowy po otwarciu pojemnika, zawsze przechowujemy przecież w lodówce. Jeszcze ciekawszy efekt uzyskamy dodając do Miąższu Aloe Vera z sokiem brzoskwiniowym pokruszonego lodu (oczywiście do tego połówka cytryny, ozdobna słomka i - super zdrowy, pyszny drink gotowy dla całej rodziny!).

Jeśli zaprosiliście gości na letniego grilla dodajcie (oczywiście tylko dorosłym!) do tego kieliszeczek dobrego wermutu i kilka kropli rumu, a podjęci przez Was tym boskim nektarem będą pytać jeden przez drugiego, co to za firma, w której napić się można czegoś tak niezwykłego.



A teraz już trochę bardziej serio - jak można wykorzystać latem niezwykłe właściwości czystego miąższu Aloe Vera?

Przede wszystkim do gruntownej regeneracji całego organizmu! Latem każda z licznych tkanek naszego ciała jest bardziej skłonna do regeneracji niż w jakiejkolwiek innej porze roku. Z punktu widzenia potrzeb naszego organizmu śmiało można stwierdzić, że lato i wczesna jesień to czas budowy solidnych fundamentów dla naszego zdrowia, a przez resztę roku naszym głównym zadaniem jest pilne strzeżenie tego, co już zostało zbudowane.



Najlepiej będzie opisać to na przykładzie: przyjrzyjmy się np. naszemu systemowi trawiennemu. Droga pokarmowa to nie tylko trawienie, przerabianie, wchłanianie pokarmu i wydalanie resztek, to także ogromnie ważne miejsce, gdzie rodzi się znaczna część ludzkiej odporności.

Mikroskopijne, pożyteczne stworzonka należące do tzw. naturalnej ludzkiej flory bakteryjnej, które powinny zasiedlać zdrowy przewód pokarmowy, zajmują się przez 24 godziny na dobę wytwarzaniem pewnych bardzo ważnych witamin, enzymów, a nawet przeciwciał. Jeżeli ich populacja maleje na korzyść bakterii gnilnych lub nawet chorobotwórczych, właścicielowi takiej menażerii zaczyna wyraźnie szwankować odporność.

Rozejrzyjcie się zresztą sami po swoich krewnych i znajomych (którzy jeszcze nie piją aloesu) -czyż nie jest tak, że ktoś, kto ma tzw. kłopoty z trawieniem również bardzo łatwo się zaziębia i łapie rozmaite infekcje?


A jak wiele jest osób, które pierwszą truskawkową, czereśniową lub gruszkową ucztę odpokutują niezwykle przykrą tzw. letnią biegunką? A przecież te owoce, które niektórym z nich tak bardzo szkodzą, w zdrowym przewodzie pokarmowym powinny wspomagać budowanie odporności i tzw. przyjaznej flory bakteryjnej! l tutaj z ogromną pomocą przychodzi nam czysty miąższ Aloe Vera. Działając lekko antybakteryjnie, ma niezwykłą zdolność szkodzenia wyłącznie "szkodnikom", czyli bakteriom, które nie powinny w przewodzie pokarmowym zanadto się panoszyć.

Bardzo dobrze natomiast czują się w towarzystwie miąższu aloesowego wszelkie pożyteczne odmiany Lactoba-cillus i tym podobne, a kiedy się już na dobre zadomowią np. w naszych jelitach, jedzenie owoców nie tylko, że nie szkodzi, ale właśnie pomaga tej przyjaznej florze bakteryjnej rozwijać się i spełniać wszelkie pożyteczne biologiczne obowiązki!

Jak co roku spędzając zdrowe wakacje nad chłodnym Bałtykiem, znów zrobimy sobie z całą rodziną przynajmniej trzytygodniową kurację aloesowo-jagodową. Bardzo wszystkich namawiam na taki epizod dietetyczny, bo to później procentuje przez całą resztę roku. Oczywiście procentuje - zdrowiem.


Czarna jagoda (ta drobna, zwana przez botaników borówką czernicą, a nie duża, ogrodowa, tzw. amerykańska) potrafi zrobić naprawdę duży remont regeneracyjny w całym przewodzie pokarmowym, a oprócz tego wspaniale wpływa na procesy widzenia (a może by tak jeszcze zagryźć ją Forever Lycium Plus?). Drobne, granatowe owocki zbierane osobiście w nadmorskich lasach ( lub kupowane rano na targu) i zjadane w stanie jak najświeższym to istne dobrodziejstwo dla ścianek naszych jelit i aż się prosi, żeby skojarzyć je w tym celu z czystym miąższem aloesowym.

Wtedy już jest to atomowa bomba zdrowia dla przewodu pokarmowego! Wystarczy 30 dkg jagód dziennie na tzw. głowę (może raczej żołądek?). Oczywiście my nie posuwamy się tak daleko, aby mieszać aloes z jagodami bezpośrednio i jagody zjadamy ze smakiem i ze świeżą śmietanką, ale obok miseczek z owocami stoją już gotowe kieliszeczki z miąższem Aloe Vera.

Chyba nikt nie ma żadnych wątpliwości, że w tym roku będzie to Miąższ Aloe Vera z sokiem brzoskwiniowym! Spróbujcie sami. Smacznego i NA ZDROWIE!

Dr Elżbieta Bojarska-Olejnik

Forever aloe vera